.:  O mnie
.:  Moje plany
.:  Wolin

.:  Wojownicy
.:  Okręty
.:  Broń
.:  Wierzenia
.:  Sztuka
.:  Kontakt
.:  Linki

.:  Festiwal
.:  Skansen
.:  Galeria

.:  Księga gości







Wojownicy:

      "Krwiożerczy, gniewny, całkowicie pogański lud"  - tymi słowami opisał wikingów mnich ze splądrowanej Irlandii. Wikingowie we współczesnej kulturze masowej kojarzą się przede wszystkim z długimi łodziami, rogatymi hełmami, gwałtem, przemocą i pożogą. Wizerunek wikingów - brutalnych najeźdźców - przetrwał do dziś, choć muzealne ekspozycje i wykopaliska archeologiczne ukazują nam ich również jako kupców i odkrywców.

      Rok 793  tradycyjnie przez historyków określany bywa jako początek "epoki Wikingów", których  rozbójnicze najazdy przez kilkaset następnych lat nękały ludy europejskie. Obecnie, w dobie jednoczącej się Europy współcześni historycy wspomagani przez archeologów, starają się wskazywać na te elementy z przeszłości naszego kontynentu, które jednoczyły różne społeczności, na wymianę handlową, okresy  pokojowego współżycia i kolonizacji, wzajemnego przenikania się kultur itd. Jednakże mimo upływu wieków, dociekliwych badań naukowych oraz licznych i znaczących odkryć wykopaliskowych, które ukazują świat wczesnośredniowiecznej Skandynawii w obiektywnym świetle, wciąż w zbiorowej pamięci Europejczyków dominuje postać krwawego, okrutnego wojownika - Wikinga i jego długa "smocza łódź" - drakkar. Właśnie tej postaci poświęcimy niniejsze rozważania.  Jak się sądzi, przyczyny wielkiej ekspansji Skandynawów  miały charakter wewnętrzny i zewnętrzny,  leżały bowiem zarówno w przeludnieniu  skalistej krainy północy i w stosunkach politycznych tam panujących jak i w słabości militarno-politycznej wielu państw ówczesnego świata. Stosunkowa łatwość szybkiego wzbogacenia się, tworzyła zachęcający klimat do organizowania licznych wypraw oraz opiewany przez rodzimych skaldów i sagamandrów etos wojownika - łupieżcy.  Organizatorami grabieżczych rajdów byli słynący z wojennego szczęścia wodzowie i królowie, którzy zazwyczaj uważani byli za potomków najwyższego germańskiego boga. To on miał być np. przodkiem późniejszych władców angielskich i saksońskich. Jak rozumiano ów związek świadczy zwrotka 12 wiersza "Pieśń o Haraldzie Grafell", ułożonego przez skalda Glumra Geirasona, która mówi, że "w królu był sam Sig - Tyr " (t.j. Odin). Pierwszy  człon określenia tego boga łączy się z pojęciem walki, przewagi i zwycięstwa. Oznacza to także, iż w królu w czasie bitwy objawiał się ten bóg i skutecznie kierował jego słowami i czynami.

      Zmiany jakie zaszły w społecznościach germańskich w epoce brązu i początkach epoki żelaza, w dobie demokracji wojennej, wędrówki plemion oraz niekończące się wojny jakie prowadziły te ludy, doprowadziły do wysunięcia na pierwsze miejsce klasy wojowników. To oni mieli decydujące znaczenie w ówczesnych populacjach i decydowali o ich życiu i śmierci. Pierwszoplanową rolę odgrywali oczywiście mistrzowie walk oraz inicjacji wojowników, nauczyciele zabijania, wielcy manipulatorzy i deformatorzy psychiki, którzy z młodych chłopców potrafili uczynić sprawne, niesłychanie skuteczne w boju maszyny i krwiożercze, bezlitosne bestie. Albowiemwojna zawsze była sytuacją niezwykłą dla życia społeczności, stanem permanentnego śmiertelnego zagrożenia, w którym objawiają się skrajne uczucia ludzi - od wielkiego poświęcenia począwszy, aż po sadystyczną żądzę zemsty i niepohamowanego mordu. Skala jest wielka, lecz bezwzględnie dominują w niej uczucia negatywne.  Warstwa wojowników nie była jednolita. W trakcie licznych walk wyłonili się z niej ci najlepsi, najsprawniejsi a zarazem najokrutniejsi - "arystokracja miecza i krwi", ci, co bronili swe plemię przed wrogami i dostarczali mu obfitych łupów i niewolników. Zasługi ich znajdowały sowitą zapłatę nie tylko na tym, lecz również na "drugim świecie". Elita posiadała własny elitarny zaświat, własną bliską bogom krainę zmarłych. Odin ich bóg i zarazem wzorcowy mistrz inicjacji prowadził ich do Walhalli, swojej krainy szczęśliwości i wyznaczał im zaszczytną misję kosmiczną. Czynił ich wręcz współodpowiedzialnymi za losy tego świata i całego Kosmosu.

      Członków elity wojennych społeczeństw germańskich aż do schyłku ery wikingów w Skandynawii nazywano  berserkami, mężami w niedźwiedzich koszulach, magicznie przekształconymi w bestie, wojami walczącymi w amoku, siejącymi strach i śmierć. " Wodan, czyli gwałtowność, prowadzi wojowników i daje ludziom siłę przeciw wrogom" - zanotował w XI w. kronikarz Adam z Bremy w "Gesta Haburgensis ecclesiae pontificum".


BIBLIOGRAFIA:
Jonathan Wooding - "The Vikings"
Jerzy Tomasz Bąbel - "Wikingowie, wilkołaki i halucynogeny"